KRS Fundacji Piotra Reissa 0000376691
Ikona polskiej Ekstraklasy w Krośniewicach

Miniony poniedziałek dla mieszkańców Krośniewic zdecydowanie na długo zapadnie w ich pamięci. Miejscowość odwiedziła prawdziwa legenda Lecha – Piotr Reiss.

 
Zacznijmy od pytań typowo o Akademię Piłkarską Reissa. Jak staracie się zachęcić dzieciaki do treningów pod waszym okiem? Jakie ideały przyświecają Akademii Reissa?

Piotr Reiss: Chcemy dawać szanse wszystkim. Do naszej Akademii w każdej chwili może dołączyć każdy chłopiec i dziewczynka od 4 do 12 roku życia. Dostosujemy poziom do umiejętności zawodnika. Wyróżniamy się przede wszystkim jakością treningów, sprzętem, własnym systemem rozgrywek, obozami, półkoloniami a przede wszystkim fajną zabawą i atmosferą. Chcemy wzbudzić pasję do sportu wśród najmłodszych uczestników Akademii, bo głównie tacy do nas trafiają.

Piotr Matecki: Trzeba podkreślić także ścieżkę reprezentacyjną dla bardziej utalentowanych. Dajemy im możliwość gry w reprezentacji regionu. Wszystko po to, by nie zmarnować największych talentów. Na terenie Kutna, Krośniewic i okolic rozpoczynamy tworzenie regionu, gdzie utalentowani zawodnicy będą dodatkowo się spotykać, dzięki czemu będą szybciej rozwijać swoje umiejętności.

 Z tego co wiem, to jeśli chodzi o ziemię kutnowską, swoje Akademie macie jak dotąd w Kutnie i Krośniewicach?

Piotr Matecki: Zgadza się, natomiast w pobliżu jest też Koło i Konin. Te lokalizacje są zaangażowane pod kątem turniejowym, udziału w rozgrywkach.

Jakimi sukcesami w tej chwili może pochwalić się Akademia Reissa?

Piotr Reiss: Na rynku jesteśmy zaledwie od 7 lat, ale już dopięliśmy ciągłość szkolenia – od seniora, po wszystkie grupy młodzieżowe, aż do 4-latków. Na dzisiaj doczekaliśmy się dwóch reprezentantek i jednego reprezentanta kraju. Nasi zawodnicy są już obserwowani przez Regionalne Związki Piłki Nożnej i poprzez kadrę okręgu mogą być kolejne powołania – do reprezentacji Polski. Talentów jest bardzo dużo, myślę, że tylko nasza unikalna struktura reprezentacyjna daje możliwość szybszego ich rozwoju.

Piotr Matecki: Z większych sukcesów należy wskazać Mistrzostwa Wielkopolski w różnych kategoriach wiekowych, ostatnio zdobył je rocznik 2002. Zdobywaliśmy także miejsca na podium w Pucharze Tymbarku i Mistrzostwach Deichmanna. Generalnie w młodszych kategoriach wiekowych ten wynik jest oczywiście ważny, ale uważamy, że dopiero duże boisko zawsze weryfikuje umiejętności, stąd ta ciągłość szkolenia, którą wdrażamy. Mamy swoje klasy w szkole podstawowej dla utalentowanych zawodników, startujemy również z klasą w liceum dla rocznika 2002. Skupiamy się na rozwijaniu metodologii szkolenia, struktur organizacyjnych, własnej ligi, które długofalowo przekładają się na efekt pracy szkoleniowej. Mamy obecnie już 7-8 regionów, które rywalizują między sobą na najwyższym poziomie, wyższym niż rozgrywki okręgowych związków piłki nożnej, a to sprawia, że postępy takich zawodników są zdecydowanie szybsze niż w innych szkółkach, które po prostu nie mają takich możliwości i skali działania.

Chciałem zapytać również o kadrę trenerską. Z jakich składa się ludzi, kto prowadzi zajęcia dla tych dzieciaków?

Piotr Matecki: Głównie staramy się kłaść nacisk na podejście pedagogiczne, dlatego nie jest powiedziane, że treningi w naszej Akademii musi prowadzić ktoś z najlepszymi certyfikatami. Trener w piłce nożnej seniorskiej czy juniorskiej nie zawsze radzi sobie w pracy z 4 czy 5 latkami.  Dlatego zachęcamy do prowadzenia zajęć, również za pośrednictwem mediów, byłych i obecnych piłkarzy czy nauczycieli wychowania fizycznego z dobrym podejściem pedagogicznym. Mamy wielu zawodników, którzy zaczynali być asystentami już w wieku juniora. Po zakończeniu – nazwijmy to – kariery piłkarskiej, zaczynali u nas pracę z najmłodszymi. Ale z najmłodszymi dziećmi pracują chociażby nauczycielki z przedszkoli, a więc takie osoby, które mają podejście do dzieci. Przede wszystkim trzeba umieć pracować z najmłodszymi i dobrze się z nimi komunikować, my rzemiosła piłkarskiego uczymy wyselekcjonowane osoby, które dzięki naszemu internetowemu systemowi otrzymują regularnie materiały szkoleniowe. Ale oczywiście, jeśli chodzi o starsze roczniki i reprezentantów, to liczy się fachowość i tam pracują już specjaliści z odpowiednimi kwalifikacjami i certyfikatami UEFA.

Na koniec chciałbym skierować pytanie do Piotra Reissa. Zapewne nadal Pan śledzi to, co dzieje się w Ekstraklasie. Znamy rozstrzygnięcia weekendowych spotkań w Poznaniu i Gdańsku. Można powiedzieć, że o mistrzostwo Polski walczą cztery drużyny. Jak Pana zdaniem rozkładają się szanse na końcowy triumf?

Piotr Reiss: Ekstraklasa nie stoi może na wybitnie wysokim poziomie, ale jest bardzo ciekawa. W kilku poprzednich spotkaniach podobał mi się styl gry Jagiellonii Białystok. Lech Poznań grał słabiej, aczkolwiek od meczu w Warszawie forma Kolejorza wzrosła, no i w niedzielę można powiedzieć, że Lechici zdetronizowali Jagę, która dotychczas fajnie wyglądała. Sam jestem bardzo ciekaw końcówki sezonu. Wiadomo, że Lech zagra jeszcze zarówno z Legią jak i Jagiellonią, na dzień dzisiejszy każda z tych drużyn ma szansę na mistrzostwo Polski i na pewno kibiców czekają jeszcze spore emocje.

Jeśli chodzi i Reprezentację Polski i zbliżające się Mistrzostwa Świata. Kogo z Ekstraklasy widziałby Pan w kadrze na turniej w Rosji, oprócz Makuszewskiego z Lecha, który nie wiadomo, czy zdąży się wyleczyć?

Piotr Reiss: Makiemu będzie zapewne ciężko dojść do pełni sprawności i bardzo wysokiej formy, żeby pojechać na Mistrzostwa. Zapewne w kręgu zainteresowań Adama Nawałki jest Robert Gumny. Oprócz tego selekcjoner na pewno bierze pod uwagę te nazwiska, które przewijały się podczas eliminacji, nie spodziewam się żadnych większych niespodzianek. Trenera Nawałkę znam osobiście i wiem, że jest on dość konserwatywny w swoich wyborach, aczkolwiek pewnie w meczach towarzyskich przed Mundialem da szansę jeszcze kilku zawodnikom. Wszystko będzie zależeć od dyspozycji danego zawodnika w danym momencie. Spodziewam się maksymalnie jednej nowej twarzy.

 Taras Romanczuk?

Piotr Reiss: Mhmmm

Również jestem do tego sceptycznie nastawiony.

Piotr Reiss: Nie sądziłbym, że pojedzie na Mistrzostwa. Na pewno dostanie szansę, ale może bardziej pod kątem przyszłości, natomiast takich niespodzianek jak za trenera Janasa na pewno nie będzie.

Nadaj barw dziecięcym marzeniom!